Tag Archives : rower

Dwa brzegi, wiele możliwości. Szwecja i Dania na kilka dni


Skandynawia słynie z doskonałych ścieżek rowerowych i zapewne nie bez przyczyny  nadano jej miano raju dla rowerzystów.  Czy tak jest w rzeczywistości?  Miałam okazję przekonać się o tym sama, gdyż nadarzyła się okazja wyjazdu do Szwecji. Nie mogłam zatem odmówić zaproszenia do kraju wikingów. Tym bardziej, że uniesiony topór wojowników z północy, przysłonić miała polska gościnność. Cóż było robić? Pakować…

Wzdłuż Wisły przez pomorskie. Od Grudziądza do ujścia + wybrzeże


Jazda wzdłuż Wisły przez województwo kujawsko-pomorskie zrodziła nadzieję, że Wiślana Trasa Rowerowa będzie tym produktem w turystyce rowerowej, który przyniesie zadowolenie zapaleńcom rowerowych wojaży. I choć nie wiodą nas tu gładkie asfalty po wałach przeciwpowodziowych, czego doznać możemy na małopolskim odcinku Wiślanej Trasy Rowerowej, choć nawierzchni dróg, które nas prowadzą, czasami daleko do ideału, to szlak WTR wzdłuż Wisły przez…

Kolej na wiślaną Przygodę


Kiedy czerwiec zstąpił na karty kalendarza, był to znak, że czas spakować sakwy, usiąść na rower i ruszyć w drogę. Gdzie tym razem?  Jak zawsze logistyka była po mojej stronie. Od pomysłu na trasę, przez sprawdzenie kolejowych połączeń, po rozeznanie się w bazie noclegowej. Pięć wolnych dni składało się w mojej głowie w piękny plan. Dni miały mijać beztrosko, szlak…

Green Velo. Felery kontra walory podkarpackiej pętli


Pokusa powrotu na Green Velo zrodziła się już w 2015 roku, kiedy nasze koła po 12-dniowej wówczas tułaczce opuszczały szlak w Chełmie. I nie wabiła nas wcale doskonała infrastruktura, nie przekonywał medialny głos czy idylliczne obrazy i ujęcia kamer z najlepszych fragmentów szlaku. Chciałam po prostu zamknąć ten rozdział dla siebie. Chciałam mieć podstawę wyrażania o nim świadomej opinii. Bo…

Ponidzie

W krainie łagodności. Ponidzie


„Miłkiem wyzłocony kraj Wstęgą Nidy otoczony Na szlak wzywa nas Dźwiękiem wiślickiego dzwonu” Dźwięk dzwonka wyrywa nas ze snu. Nie, to jeszcze nie ten wiślicki, a jedynie melodia alarmu oznajmia porę pobudki. Za chwilę objuczymy nasze rowery sakwami, wsiądziemy do pociągu, by zaledwie kilkanaście stacji dalej rozpocząć rowerową przygodę w krainie łagodności. Cóż to za kraina, o istnieniu której do…

Roztocze. 10 powodów, dla których warto tu przyjechać


Mówisz Roztocze myślisz… Wróć! Myślisz Roztocze i mówisz „chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie”. A myślisz lasy, pola, przestrzenie, zieleń, woda, faliste krajobrazy, przyroda, relaks! Nie? Nie myślisz tak? To znaczy, że Cię tu jeszcze nie było. A skoro Cię nie było, to ja Ci powiem dlaczego warto tu przyjechać! Miejsca, które Ci pokażę obejmują dwa odległe od siebie wyjazdy,…

Znad Dunaju nad Balaton. Wyprawowy skok w bok


Dnia pańskiego 07.08.2016 zasypiamy bez planu. Dnia 08.08.2016 budzimy się bez planu. Codzienny rytuał porannej krzątaniny nic nie wnosi poza treściwym śniadaniem. Nie spieszymy się specjalnie, jakbyśmy mieli przed sobą niezliczone dni na tą rowerową pielgrzymkę (dla niewtajemniczonych ta podróż zaczęła się w Pradze, by potem podążać z ziemi czeskiej do niemieckiej, dalej wzdłuż Dunaju,  by doprowadzić na do tego…

Ruski szampan zamiast pyr. Gala Rowertouru i after party w Poznaniu


Kiedy wzięłam do ręki styczniowy numer Rowertouru nie spodziewałam się, że ujrzę w nim swoje nazwisko pośród piątki nominowanych do corocznej nagrody czasopisma.  Było tam jednak! Czarna farba drukarska rozprysła się po kartach gazety malując kształtne litery, które złożone jedna przy drugiej przedstawiały moją godność. Niżej nadany przeze mnie tytuł wyprawy „Czterech ludzi, cztery rowery, cztery stolice”. To chyba nie…

And the winner is…


Wygrana Czym jest wygrana? Dla jednych to trafienie „szóstki” w lotka, wygrany los na loterii, mega kosztowna nagroda rzeczowa. Wygraną sportowcy będą się chwalić gdy odniosą zwycięstwo w rywalizacji lub pobiją kolejne rekordy. Innym proza życia przyniesie wygraną, gdy powrócą do zdrowia, wyjdą z nałogów, pokonają życiowe trudności albo… spełnią osobiste marzenia. A co wygrałam ja w 2016?   ROK…

Ku naddunajskiej przygodzie. Praga. Początek


I stało się! Nadszedł w końcu tak długo oczekiwany czas urlopu. Wakacji, których nie można wszak spędzić inaczej, niż na dwóch kółkach. Kilkumiesięczne oczekiwanie na datę, w której będziemy mogli ruszyć na szlak Green Velo (o ścisłym planowaniu nie było tu mowy),  przeobraziło się w trymiga w zupełnie inną bajkę. Polska wschodnia została na marginesie i to nie tylko tym…