Tag Archives : szlaki rowerowe

Rowerem przez Góry Pieprzowe


Góry Pieprzowe, mimo swej nazwy, to nie wysokie na tysiące czy choćby setki metrów pasma górskie, a niewielkie wzgórza na krawędzi Wyżyny Sandomierskiej osiągające wysokość bezwzględną niespełna 200 m n.p.m. Góry Pieprzowe zwane także Pieprzówkami rozciągają się na kilkukilometrowym odcinku w okolicach Sandomierza, pomiędzy wsiami Kamień Nowy i Kamień Plebański. Obszar Gór Pieprzowych stanowi wysoką krawędź doliny Wisły, poza którą…

Przełom Dunajca po słowacku i cyklocesta przez Lesnické sedlo


Przełom Dunajca i Pieniny mają w sobie to coś, co sprawia, że chce się tu bywać. Choć właściwszym określeniem jest raczej ‚być’ aniżeli ‚bywać. Bo jeśli już nasze ścieżki życia nas tu powiodą, to chłonie się magię tego miejsca wszystkimi zmysłami. Podziwiamy górskie krajobrazy, czujemy zapach lasu, wsłuchujemy się w szum drzew, Dunajca i górskich potoków. Smakujemy pstrągi zasiedlające ich…

Droga Pienińska, Szczawnica i Niedzica. Rozstania i powroty.


Dunajec wcinający się w skalne zbocza gór, kolorowa jesień, majaczące w oddali szczyty Tatr, tajemnice pobliskich zamków. Taki obraz Pienin utkwił w mojej pamięci z zeszłorocznego doń wypadu. A do tego wszystkiego ścieżka rowerowa zwana Droga Pienińską, wiodąca przez Przełom Dunajca, po której jazda jesienną porą, to sama przyjemność. Gdy po raz pierwszy ujrzałam tą malowniczą trasę z pokładu tratwy,…

Na partyzanckim szlaku


Wszystkich Świętych. Zaduszki. Dni zadumy, refleksji i modlitwy. Odwiedzamy groby naszych najbliższych zmarłych. Choć w tych dniach powinniśmy poświęcić dłuższą chwilę na ich wspomnienie, często pędzimy z grobu na grób, z cmentarza na cmentarz, z parafii do parafii. I nie dlatego, że chcemy „odrobić po łebkach” nasze wyznaczone tradycją zadanie, ale dlatego, że tylu z nich już odeszło… Chcąc zapalić…

Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo


12 dni na dwóch kółkach, trzy województwa, wykręcone ponad 1100 km. Przemierzając śladem green velo, przynajmniej tam gdzie było to wówczas możliwe, mogliśmy doświadczać zalet i wad szlaku, a przede wszystkim z perspektywy siodełka poznać krajobraz, kulturę i ludzi. A obrazem, można to streścić tak.

Las nie las, wieś nie wieś, ty mnie tam rowerze nieś – świętokrzyskie czaruje


Dzisiaj zabieram Was w Góry Świętokrzyskie. Choć to mój region, to jeszcze nie do końca odkryty. Czas zatem nadrabiać zaległości i ruszyć w głąb mojej małej ojczyzny. Tak cudnej i czarującej. A jakże! Góry to, czy nie góry? Kwestia pozostaje sporna. Dla geologów, wszak wątpliwości nie ma, że to góry. Geograficznie, tylko nieznaczna ich część, spełnia kryteria przynależne górom. Nie…

Czerwonym szlakiem wokół Ostrowca


W końcu się udało. Zbierałam się do tego przejazdu od kilku tygodni, ale zawsze wypadało „coś”, co odłożyło trochę w czasie planowany popołudniowy wypad na rowerowy czerwony szlak im. Mieczysława Radwana wokół Ostrowca Świętokrzyskiego. Eksplorowałam tą trasę w ubiegłym roku, gubiąc się czasem i zbaczając z wyznaczonego kolorem czerwonym szlaku. Ale dzisiaj się udało. Trzymając się oznakowania, a czasem „na…

Rowerzysty nocowanie przy Green Velo i wschodniej ścianie


Wiele osób pyta mnie, gdzie spaliśmy na naszej tegorocznej wyprawie śladami Green Velo. Pytania co do bazy noclegowej przy wschodnim szlaku, pojawiają się też w sieci, postanowiłam zatem co nieco przybliżyć temat. My, jak prawie zawsze na nasze rowerowe wojaże, niespecjalnie przygotowywaliśmy się w kwestii noclegowej. Nie rezerwowaliśmy wcześniej żadnych kwater, niekoniecznie zajmowaliśmy się poszukiwaniem baz noclegowych przy szlaku. Zabraliśmy…

Wschodni Szlak Rowerowy: lubelskie


Czas tak szybko ucieka, mija tydzień za tygodniem, a ja dotychczas nie napisałam posta z ostatniego etapu naszej tegorocznej eskapady, jaką było przemierzanie Wschodniego Szlaku Rowerowego przez województwo lubelskie. No ale tak to jest, jak każdą wolną chwilę spędza się na rowerze, tudzież innych przyjemnościach, co ogranicza możliwości pisarskie. Żeby jednak nie poprzestać  na opisie tej przygody w woj. podlaskim,…

Wschodni szlak rowerowy: podlaskie


Piątego dnia naszej eskapady przekroczyliśmy pewne granice. Te realne i rzeczywiste oraz te nasze, tkwiące tylko w naszych głowach. Suwalszczyzna zaskoczyła nas swoim ukształtowaniem terenu. Pagórki Warmii były rozgrzewką do prawdziwej przeprawy góra-dół. Co gorsza, wraz z wkroczeniem na tereny województwa podlaskiego, pożegnaliśmy się z drogą wojewódzką i kręciliśmy dalej przez okoliczne wsie i wioski, które niestety nie dostąpiły dobrodziejstwa…